Archive for May, 2011

faye post-processed

Some time ago I’ve shown you Faye. I wasn’t too pleased with the ending result of my previous post-processing therefore I did it again. This time it looks much better. I think.

I think some works need time to grow up. To reach their maturity in our heads. We need time to look at them again from different perspective, so that we can understand their message.

Advertisements

ania

Pamiętacie ostatnio wywołany film z Yashici MII? Na kliszy kryła się jeszcze jedna klatka o której wam wcześniej nie powiedziałem. Na zdjęciu jest moja była dziewczyna Ania. Gdy ujrzałem to zdjęcie moje serce opuściło jedno uderzenie (i nie chodzi tutaj o to że obciąłem jej głowę – swoją drogą pojęcia nie mam jakim prawem dopuściłem się tak szkolnego błędu). Poczułem dziwne uczucie ze względu na wspomnienia. Zdjęcie te robiłem gdy jeszcze byliśmy w rozkwicie związku. Zdjęcie raz uwiecznione na kliszy leżało sobie w moim aparacie parę lat, spokojnie czekając na pewien dzień gdy moje oczy ponownie je ujrzą. Wydaje mi się, że zdjęcie to idealnie oddaje ducha byłej miłości.

Dziewczyna na zdjęciu z tajemniczym uśmiechem, w ciepły wiosenny dzień podczas spaceru, pełna marzeń i nadziei. Zdjęcie jednak jest stare, wyblakłe, kolory zmieniły swoje brawy, upływ czasu ukazuje nam zupełnie inny obraz niż gdyby zdjęcie to zostało wywołane tamtej wiosny. Na zdjęciu widzimy jak gdyby literalne oddanie ducha przeszłości. Wyobrażenie które gdzieś przetrwało we wspomnieniach, lecz jest jednak niedokładne, rozmyte, nadgryzione ulotnością myśli. Cicha, spokojna scena tamtego dnia, narodziła się na nowo pod inną postacią w momencie wywołania filmu. Istny trankwilizm momentu rozmazany czasem.

jogging

Morning jogging at Port Credit.

bocce

Trzy lata – tyle zajęło mi wykończenie 24-klatkowej rolki filmu w mojej Yashice MII (1962) którą nabiłem jakiś czas temu. Yashice kupiłem na bazarze staroci z nadzieją że uda mi się ją jeszcze przywrócić do świata żywych. Nie myliłem się – Yashica działa bez zarzutu. Poniżej zdjęcia robione najprawdopodobniej na jesieni 2009 (śmieszne że nie pamiętam?). Naturalne kolory kliszy zmieniły kolor ze względu na starość i warunki atmosferyczne panujące w Toronto każdego lata (wysoka wilgotność). Aż dziw bierze że emulsja światłoczuła całkowicie nie zeszła lub nie spleśniała. Co prawda kolorystyka wyglądała dużo gorzej (lepiej?), ale poprawiłem (zepsułem?).

Weseli starsi ludzie na zdjęciach to Chorwaci grający w boćanje. Bocce (lub Bocci, Boccie) to dyscyplina sportu ściśle związana z pétanque, bowls, grą prowansalską pochodzącą z gry granej w starożytnym Imperium Rzymskim. Gra jest też bardzo znana w Chorwacji jako boćanje, bućanje, lub balote, w zależności od regionu.

spring

Unfortunatelly, those are the last year’s spring photos. Today reality looks more like this: