ania

Pamiętacie ostatnio wywołany film z Yashici MII? Na kliszy kryła się jeszcze jedna klatka o której wam wcześniej nie powiedziałem. Na zdjęciu jest moja była dziewczyna Ania. Gdy ujrzałem to zdjęcie moje serce opuściło jedno uderzenie (i nie chodzi tutaj o to że obciąłem jej głowę – swoją drogą pojęcia nie mam jakim prawem dopuściłem się tak szkolnego błędu). Poczułem dziwne uczucie ze względu na wspomnienia. Zdjęcie te robiłem gdy jeszcze byliśmy w rozkwicie związku. Zdjęcie raz uwiecznione na kliszy leżało sobie w moim aparacie parę lat, spokojnie czekając na pewien dzień gdy moje oczy ponownie je ujrzą. Wydaje mi się, że zdjęcie to idealnie oddaje ducha byłej miłości.

Dziewczyna na zdjęciu z tajemniczym uśmiechem, w ciepły wiosenny dzień podczas spaceru, pełna marzeń i nadziei. Zdjęcie jednak jest stare, wyblakłe, kolory zmieniły swoje brawy, upływ czasu ukazuje nam zupełnie inny obraz niż gdyby zdjęcie to zostało wywołane tamtej wiosny. Na zdjęciu widzimy jak gdyby literalne oddanie ducha przeszłości. Wyobrażenie które gdzieś przetrwało we wspomnieniach, lecz jest jednak niedokładne, rozmyte, nadgryzione ulotnością myśli. Cicha, spokojna scena tamtego dnia, narodziła się na nowo pod inną postacią w momencie wywołania filmu. Istny trankwilizm momentu rozmazany czasem.

0 Responses to “ania”



  1. Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s





%d bloggers like this: